Jeżeli przeciętnego Polaka zapytać by o to, z czym kojarzą mu się Wadowice, odpowiedź prawdopodobnie brzmiałaby: z Janem Pawłem II. Miasto, w którym urodził i wychował się Karol Wojtyła jest dzisiaj jednym z bardziej znanych ośrodków kultu religijnego, do którego co roku ściągają setki turystów. Papież Polak wrósł w Beskid Mały mocno – na jego ślady można natknąć się niemal na każdym kroku. Nie każdy wie, że górskie szlaki przemierzały również inne, ciekawe postaci, mocno związane z historią regionu. Jedną z nich jest Emil Zegadłowicz – poeta, prozaik, znawca sztuki i tłumacz oraz założyciel grupy literackiej „Czartak”, który w 1933 roku z okazji dwudziestopięciolecia twórczości otrzymał honorowe obywatelstwo Wadowic. Trzy lata później odebrano mu je z powodu kontrowersji, jakie wzbudziła powieść „Zmory”. Miano skandalisty, pornografa i gorszyciela ciągnie się za nim do dziś.

Emil Zegadłowicz był zbieraczem – namiętnie kolekcjonował malarstwo, grafikę, a także rzeźbę ludową, której był ogromnym fanem i którą rozsławił nie tylko w Polsce, ale też poza granicami naszego kraju. Wiele prac kupował, wydając na nie ostatnie pieniądze, wiele dzieł otrzymał również w prezencie od swoich przyjaciół-artystów, którzy w Gorzeniu Górnym, gdzie mieszkał, bywali bardzo często. Tam też, w dworku Zegadłowicza, spotykała się śmietanka artystyczna twórców Dwudziestolecia Międzywojennego. Do „Czartaka” należeli m.in.: Edward Kozikowski, Jan Nepomucen Miller, Tadeusz Szantroch, Janina Brzostowska, Zofia Kossak-Szczucka, Jan Wiktor, Bolesław Leśmian oraz kilku wybitnych artystów-plastyków, jak Julian Fałat, Wojciech Weiss czy Zbigniew Pronaszko. Do Gorzenia zaglądał również Karol Wojtyła, w czasach młodości mocno związany z teatrem. Ponoć wiersze Zegadłowicza czytał i lubił.

Talent Zegadłowicza w pełni objawia się w wydanym w 1923 roku cyklu ballad „Powsinogi beskidzkie”, w których opiewa piękno Beskidu i pisze o jego mieszkańcach – poeta w mistrzowski sposób połączył w swoich wierszach mistycyzm religijny z miłością do przyrody i pochwałą „prostaczka” ściśle z nią obcującego. Następne tomy poetyckie – m.in. „Kolędziołki beskidzkie”, „Gody pasterskie w Beskidzie”, „Dom jałowcowy” i „Dęby pod pełnią” ugruntowały pozycję Zegadłowicza jako wartego uwagi twórcy. Niechętnie nastawiony do współczesnej cywilizacji z uwielbieniem promował motywy regionalne, inspirując się kulturą i topografią Beskidów. „Powsinogi beskidzkie” to, jak pisze sam autor na wstępie, „postacie sękate, żylaste, twarde i wichrowate jak te łyka drzewinowe na wietrznych szczytach rosnące, koślawe, graniate, pokręcone, osobliwe nad wyraz, ostatni to dziś potomkowie baśniarzy, klechdziarzy, bajdałów”. Świat powsinóg to świat, w którym realna rzeczywistość zderza się z magią. To świat wsi, folkloru, ludowych wierzeń, współżycia przyrody i człowieka, który często zmaga się z trudnościami losu. To w końcu świat pełen tego specyficznego nastroju, który zna każdy, kto choć raz wędrował po dzikich szlakach Beskidów. Ballady Zegadłowicz zadedykował Bolesławowi Leśmianowi, który w tej formie literackiej twórczości również się lubował.

Ciekawą pozycją na długiej liście dzieł, które wyszły spod pióra Zegadłowicza, są „Zmory”. Powieść doczekała się oficjalnego potępienia ze strony archidiecezji krakowskiej, a krakowskie kuratorium oświaty nakazało wycofanie wszystkich książek poety z bibliotek szkolnych na terenie województwa. Z powodu naturalistycznych opisów pierwszych doświadczeń seksualnych bohatera powieść ukazała się w wersji ocenzurowanej. Pierwsze pełne wydanie opublikowano dopiero w 1957 roku. Zakazany owoc kusi jednak najbardziej – osoby pamiętające czasy cenzury wspominają, że „Zmory” czytały ukradkiem, pod kołdrą, z wypiekami na twarzy, często po raz pierwszy wnikając w świat erotycznych doznać.

Akcja powieści toczy się w typowym zachodniogalicyjskim miasteczku sprzed I wojny światowej. Jej bohaterem jest Mikołaj Srebrempisany, nastoletni chłopiec, który dramatycznie przeżywa fakt swojego dorastania. Zegadłowicz w mistrzowski sposób oddaje małomiasteczkowy klimat Wołkowic. Liczne postaci przewijające się przez kartki „Zmór” tworzą wybuchową mieszankę charakterów, które autor bezczelnie obśmiewa.

Oburzenie ze strony kościoła nie dziwi, kiedy bliżej przyjrzeć się fabule „Zmór”. Zegadłowicz nie ma litości dla kleru, systemu szkolnego i prowincjonalnej obyczajowości. Wadowice, w powieści kryjące się pod wdzięczną nazwą „Wołkowice”, zostały przedstawione jako typowe „zadupie” – małe, zapyziałe miasteczko będące siedliskiem bigoterii, obłudy i prowincjonalnej pruderii, która wyziera z nadgorliwych religijnie mieszkańców. Krytycy literaccy powieść przyjęli z jawnym oburzeniem, określając „Zmory” mianem „pornograficznej ohydy”.  Sam Zegadłowicz ubolewał:

„Snuje się za mną widmo skandalu, przeciwności, rozgłosu, wyzwisk, zachwytów, odsądzenia od czci i wiary: nic nie robię, tylko te świętości szargam”.

Trasa

Trasa Szlaku Literatury im. Emila Zegadłowicza wiedzie przez miejsca, z którymi pisarz był związany: Wadowice, Gorzeń Górny, żółty szlak na Groń Jana Pawła II i niebieski szlak schodzący do Wadowic. Najciekawszym miejscem, które warto odwiedzić po drodze, jest dworek Zegadłowicza w Gorzeniu Górnym. W czasach, kiedy mieszkał tu Emil Zegadłowicz, a szczególnie w latach 20. XX w., dwór był ważnym ośrodkiem życia kulturalnego. Obecnie znajduje się w nim muzeum poświęcone pamięci pisarza i poety, będące jednocześnie muzeum sztuki Dwudziestolecia Międzywojennego.

Szlak pokrywa się ze szlakami turystycznymi, które są świetnie oznakowane. Na Groniu Jana Pawła II znajduje się schronisko PTTK „Leskowiec”, w którym śmiało można zatrzymać się na odpoczynek lub na nocleg, w razie chęci rozdzielenia Szlaku na dwie części.

Trasa I, dłuższa

Wadowice – Gorzeń Dolny – Gorzeń Górny – Czartak – Chobot – Skalnica – Główniak – Kamień – Królewizna (Magura Ponikiewska) – Groń Jana Pawła II – Przeł. pod Gancarzem – Ponikiew – Przeł. Cz. Panczakiewicza – Zawadka – Wadowice

Długość wg mapy: 29.4 km
Czas przejścia wg mapy: 9:38 h

Trasa II, krótsza

Gorzeń Górny – Czartak – Chobot – Skalnica – Główniak – Kamień – Królewizna (Magura Ponikiewska) – Groń Jana Pawła II – Przeł. pod Gancarzem – Ponikiew – Przeł. Cz. Panczakiewicza – Łysa Góra – Howiec – Gorzeń Górny

Długość wg mapy: 24 km
Czas przejścia wg mapy: 7:28 h

Informacja dla zmotoryzowanych

Samochód zostawić można na parkingu pod Restauracją „Czartak” znajdującą się 2,5 km od dworku Zegadłowicza.

Spis treści

  • Opis trasy i zdjęcia – wejdź na Szlak Literatury im. Emila Zegadłowicza i poznaj związane z nim historie.
  • Galeria zdjęć – zobacz magiczne zakątki Beskidu Małego uwiecznione na fotografiach.

Podejmij wyzwanie

Bądź czujny. Zwracaj uwagę na szczegóły. Zobacz więcej. Usłysz dźwięki, których Twoje uszy nie wychwytują na co dzień. Poczuj zapachy, których nie ma w mieście. Poznaj ludzi, którzy opowiedzą Ci o tym, czego nie ma w przewodnikach. 

  • Znajdź pomnik Emila Zegadłowicza w Wadowicach.
  • Znajdź ul. Emila Zegadłowicza w Wadowicach.
  • Wypij kawę/herbatę w restauracji „Czartak” w Gorzeniu Górnym.
  • Zanocuj w namiocie na campingu „Czartak” w Gorzeniu Górnym.
  • Odwiedź Muzeum Emila Zegadłowicza w Gorzeniu Górnym i dowiedz się, co łączy go z Józefem Piłsudskim.
  • Znajdź kamienne ostańce na górze Kamień przy żółtym szlaku.
  • Znajdź Jaśkową Arkę, domek pustelnika, schowany w lesie przy zielonym szlaku.
  • Zdobądź szczyt Leskowca i podziwiaj piękne panoramy.
  • Znajdź „Hrabskie Buty” opodal schroniska PTTK „Leskowiec” i porównaj z rozmiarem własnej stopy.
  • Policz serca na fragmencie Szlaku Białych Serduszek i zrób artystyczną fotkę z jednym z nich.

Do zobaczenia na Szlaku!